WOSP 2010
Dodane przez dama dnia Styczeń 11 2010 19:50:52

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Różnie o niej mówią. Nie raz się zdarzyło, że ludzie wyzywali pana Jurka O, a o samej orkiestrze mówili równie niemiłe rzeczy. Według nas nie warto tego słuchać, bo jeśli można pomóc, choćby w tym najmniejszym stopniu, to... czemu by tego nie zrobić? Dlatego właśnie już chyba dwunasty czy trzynasty raz w naszym LO wspieraliśmy WOŚP. Jak? Nie wrzucaliśmy monet do puszek, banknotów tym bardziej. Zadaniem każdej pierwszej i drugiej klasy było przygotowanie "czegoś". A to "coś" przybrało w tym roku wiele postaci. Od sprzedaży galaretek, zapiekanek, frytek i gofrów i te pe, aż po konkurs karaoke i licytację. Ta ostatnia cieszyła się niewątpliwe największym powodzeniem. A czego kupić tam nie można było... I herbata, i sukienka Pani Profesor, i..., i... Było też profesjonalne studio fotograficzne, powodzeniem cieszyły się także salon gier i prawiekasyno. Swój "wkład" w sumę zebranych pieniędzy miał zespół grający przy stoisku z hot-dogami. Zdobył ponad złotówkę :), choć pracował non-profit. Ile zarobiliśmy w ciągu tych trzech godzin szkoły w nieco innym wydaniu? 2316,54 zł. Czy warto? Tak.
Karolina Szołtek

Zapraszamy do galerii

Rozszerzona zawartość newsa