DZIEŃ KAWY
Dodane przez dama dnia Listopad 27 2009 20:19:00

W murach naszej szkoły (25.11) miał miejsce Dzień Kawy. Przy latynowskich rytmach (na każdej z przerw międzylekcyjnych) można było skosztować aromatyczny, czarny napój. Po co? Ażeby pomóc naszym przyjaciołom z Placówki Opiekuńczo - Wychowawczej w Gołuchowicach i podarować im choć odrobię MIKOŁAJKOWEGO szczęścia. Ale zacznijmy od początku... Dzień przed szkolną imprezą rozpoczęły się wielkie przygotowania. Urok osobisty i spryt dziewcząt z klasy II E i II B pomógł uporać się z każdym zadaniem - wręczanie ulotek, kampania reklamowa (tym razem bez spektakularnego wjazdu na deskorolce), rozwieszenie plakatów, czy ustawianie stanowisk pracy...

Czytaj więcej
Zapraszamy do galerii

Rozszerzona zawartość newsa

W murach naszej szkoły (25.11) miał miejsce Dzień Kawy. Przy latynowskich rytmach na każdej z przerw międzylekcyjnych można było skosztować aromatyczny, czarny napój. Po co? Ażeby pomóc naszym przyjaciołom z Placówki Opiekuńczo - Wychowawczej w Gołuchowicach i podarować im choć odrobię MIKOŁAJKOWEGO szczęścia. Ale zacznijmy od początku... Dzień przed szkolną imprezą rozpoczęły się wielkie przygotowania. Urok osobisty i spryt dziewcząt z klasy II E i II B pomógł uporać się z każdym zadaniem - wręczanie ulotek, kampania reklamowa (tym razem bez spektakularnego wjazdu na deskorolce), rozwieszenie plakatów, czy ustawianie stanowisk pracy... można by tak wymieniać jeszcze długo, bo przeszkód było wiele, ale liczą się przecież efekty!

Następnego dnia wszystko było już gotowe. Ciasta, kawy, a nawet akcja - "śledzie"! Korytarz przepełniony uczniami spragnionymi kawy, galaretek i ciast, bujał się przy latynowskich piosenkach, a raczej - piosence... Sprzęt grający zawiódł, ale z pomocą Dominiki (pseudonim Mędrorrr) udało się umilić czas uczniom i naprawić felerne urządzenie. Z minuty na minutę pieniędzy przybywało, ciast i kawy ubywało a chęci i zapał do działania rosły. Aby wyładować energię i zniszczyć ukryty jeszcze gdzieś w środku stres, szalona reprezentacja Dnia Kawy tańcząco wręcz przyjmowała kolejne zamówienia. Tańcząco? Tak, tańcząco! Nauka salsy na lekcjach WF-u się przydała, bo kupujących nadal przybywało! O dziwo- loteria fantowa również dostarczała "dochodów".
Akcji nie da się opisać w kilku słowach, co mogą potwierdzić głównodowodzące - prof. M. Zrebny oraz prof. M. Skrzypiciel.
Wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Trzy postawione sobie cele - zbiórka pieniędzy dla dzieciaków na mikołajkowe prezenty, stworzenie fajnego klimatu podczas akcji oraz wywołanie uśmiechu na twarzy Naszego ukochanego konesera śledzi - profesora XYZ - zostały osiągnięte."

Anna Rudawska

Zapraszamy do galerii