STRONA GŁÓWNA Kontakt ze szkołą News przegląd Filmoteka Szkolna
Grudzień 03 2021 10:26:06   
MINISTER EDUKACJI
MINISTER EDUKACJI
W ŻEROMSKIM
PROJEKTY







Nawigacja
REFORMA EDUKACJI

MENU

GALERIE

SZKOŁA

UCZNIOWIE

NAUCZYCIELE

ABSOLWENCI

BIBLIOTEKA

PEDAGOG SZKOLNY

GAZETA STEFAN

DOKUMENTY SZKOLNE

PODRĘCZNIKI

MATURA 2018

WOLONTARIAT

PCK

RADA RODZICÓW

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
WIZYTA W BIBLIOTECE ŚLĄSKIEJ
WYJAZDY

Klasa II „a”, w pełnym składzie udała się na wycieczkę do Katowic, by zwiedzić Bibliotekę Śląską (20.03.2013). Młodzieży było dane poznać miejsce, gdzie spędzą zdecydowaną większość czasu podczas przygotowywania się do prezentacji maturalnej z języka polskiego oraz na studiach, gdzie pokaźne zasoby biblioteki na pewno okażą się pomocne.

Wraz z opiekunami (Paniami: Janus, Pustułką oraz Łączkowską) dotarliśmy do celu wycieczki około godziny 7:40, ok. godz. 8.00 rozpoczęliśmy zwiedzanie. Muszę przyznać, że mimo innego wyobrażenia o wyglądzie biblioteki, byłam pozytywnie zaskoczona. Nie było, jak się spodziewałam, ogromnego holu i sali, przekraczającej wielkość naszej szkoły, ozdobionej masywnymi i ogromnymi regałami, wypełnionymi przez tysiące książek.

Biblioteka jest nowocześnie urządzona, podzielona na sekcje, w których można znaleźć odpowiednie dzieła. Dodatkowo wygodę pracy zapewnia usytuowanie budynku. Z zewnątrz ruch miejski nie jest słyszalny, co znacznie ułatwia pracę. Biblioteka jest również całkowicie zautomatyzowana, posiada system „wyławiający” książki z magazynu. Za pomocą specjalnego urządzenia, po zamówieniu sygnatury książki, bibliotekarze nie muszą udawać się po nią do magazynu, lecz przyjeżdża ona sama w specjalnych wagonikach. To znacznie ułatwia bibliotekarzom ich pracę, a wszystko działa naprawdę sprawnie. Nie tylko ja byłam pozytywnie zaskoczona tym systemem. Wśród zachwyconej młodzieży pojawiały się głosy „Przydałoby mi się coś takiego w domu/w szafie”.

Całą grupą odwiedzaliśmy kolejne działy biblioteki pod przewodnictwem Pani mgr Anety Sokół i dowiadywaliśmy się, gdzie możemy znaleźć konkretne dzieła i w jakiej sekcji pracować, gdy mamy określony cel. W każdej z pracowni, dyżurujący bibliotekarz bądź bibliotekarka krótko informowali na temat znajdujących się tam zbiorów i sposobu pracy w tym miejscu. I choć jak już mówiłam, biblioteka jest dziś niemal przeżytkiem w dobie internetu, nie było nudno.

K.S.