STRONA GŁÓWNA Kontakt ze szkołą News przegląd Filmoteka Szkolna
Listopad 12 2019 08:01:17   
MINISTER EDUKACJI
MINISTER EDUKACJI
W ŻEROMSKIM
PROJEKTY







Nawigacja
REFORMA EDUKACJI

MENU

GALERIE

SZKOŁA

UCZNIOWIE

NAUCZYCIELE

ABSOLWENCI

BIBLIOTEKA

PEDAGOG SZKOLNY

GAZETA STEFAN

DOKUMENTY SZKOLNE

PODRĘCZNIKI

MATURA 2018

WOLONTARIAT

PCK

RADA RODZICÓW

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
MATURA 2009
NAUKAByła studniówka. I wielkie odliczanie. Coraz bliżej i bliżej. Aż w końcu nadeszło to, na co wszyscy czekali, ale… bez wyraźnego utęsknienia. Czas kilkugodzinnego podsumowania wszystkich tych lat spędzonych nad zeszytami w kratkę, linię, stu, dwustu-kartkowych. Dwanaście lat nauki zamyka się właśnie w tej chwili i od tych paru stron arkusza może zależeć całe życie. I zawodowe i prywatne, no bo kto wie, czy akurat mężczyzny/kobiety swojego życia nie znajdziemy na tym kierunku studiów, na który chcemy się dostać?

Matury? Studenci pierwszego roku ekonomii mówią, że godzina na podstawę z matematyki to aż za dużo. Ci z filologii śmieją się z tematów na języku polskim. Profesorowie mówią „wzorowy arkusz”, „jakie tam trudne…”, „no, trzeba było umieć, ale nic strasznego”. No tak, tyle, że do egzaminu przystępowali nasi trzecioklasiści. A tu, pytając o stopień trudności, odpowiedzi nie były już tak zgodne. Jasna rzecz, że każdy przygotowany był dobrze ( no bo jak inaczej mogłoby być w Żeromskim?!), ale dla niektórych egzamin nie był ot taki sobie. Historia na przykład okazała się łatwiejsza na poziomie rozszerzonym niż na podstawowym. Podobno. Fizyka, która nie jest wyjątkowo obleganym przedmiotem maturalnym, również nie była aż tak trudna. Ale to opinia jednego z pięciu czy sześciu tak zwanych „samobójców”. Matematyka? Tu problemy były. Mniejsze, większe, ale podobno były. Oczywiście wiadomo, że nie można generalizować. Niektórym zadania na pewno przypadły do gustu. Najprostsza okazała się w tym roku geografia, a wyjątkowo trudna biologia. Języki jak to języki - jedni lubią, drudzy nie. Zdawać muszą wszyscy. O angielskim zrobiło się przez chwilę głośno w całej Polsce.

Potem już z górki. „Ustne? To tak jakby już było po maturze” – tak twierdzą. Niestety, nie każdy jest dobrym mówcą. Jednak wszyscy zgodnie twierdzą, że nie było źle. Wyniki zresztą mówią same za siebie.

Dla nich zaczęły się już zasłużone wakacje. Muszę odpocząć, uczelnie już czekają.

Teraz maturzyści czekają na wyniki egzaminów pisemnych, a my wierzymy, że będą najlepsze! Bo czy jest inna opcja? Chyba nie.

Karolina