STRONA GŁÓWNA Kontakt ze szkołą News przegląd Filmoteka Szkolna
Październik 21 2019 03:17:17   
MINISTER EDUKACJI
MINISTER EDUKACJI
W ŻEROMSKIM
PROJEKTY







Nawigacja
REFORMA EDUKACJI

MENU

GALERIE

SZKOŁA

UCZNIOWIE

NAUCZYCIELE

ABSOLWENCI

BIBLIOTEKA

PEDAGOG SZKOLNY

GAZETA STEFAN

DOKUMENTY SZKOLNE

PODRĘCZNIKI

MATURA 2018

WOLONTARIAT

PCK

RADA RODZICÓW

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
MAŁA AKADEMIA FILMOWA
INNE


We wrześniu rozpoczęliśmy zajęcia Małej Akademii Filmowej. Formuła spotkań pozostała taka sama jak w zeszłym roku szkolnym. Raz w miesiącu w Miejskim Ośrodku Kultury w sali 302 spotykają się uczniowie, dla których kino, to coś znacznie więcej, niż tylko rozrywka. Każda projekcja poprzedzona jest krótkim wykładem, który ma za zadanie przybliżyć filmowy obraz i zapoznać uczniów z podstawowymi terminami i technikami dotyczącymi kina.

Mamy już za sobą „Lot nad kukułczym gniazdem”. Pokrótce – historia rozpoczyna się w momencie, gdy do szpitala psychiatrycznego trafia Randall McMurphy.Udaje chorego, mając nadzieje, że pozwoli mu to uniknąć konieczności odsiedzenia wyroku więziennego. W przeciwieństwie do reszty pacjentów, nie zważa na restrykcje i zakazy obowiązujące w placówce, co spotyka się z wielkim niezadowoleniem siostry oddziałowej. Mildred Ratched słynie w całym szpitalu z przywiązania do surowych zasad, niespotykanej stanowczości i sprawowania bezgranicznej kontroli nad swoimi podopiecznymi. Dochodzi do konfrontacji dwóch zupełnie antagonistycznych osobowości. Po obejrzeniu tego dzieła ciężko uciec przed nasuwającymi się refleksjami nad tym, co wydarzyło się podczas seansu. Widzowie stali się świadkami buntu przeciw Systemowi, do jakiego doszło w szpitalu dla umysłowo chorych. Na pewno miejsca, a także osób, wśród których rozgrywała się cała akcja, nie powinno się traktować dosłownie. Szpital i jego pacjenci to wielka metafora, jaką posłużył się Kesey, a później Forman do przekazania bardzo głębokiej i ciekawej treści, jaką jest przeciwstawienie się panującym zasadom oraz konwencjom.

Mamy za sobą również i drugie spotkanie z X Muzą, nie mniej wstrząsające, jak wspomniana adaptacja książki Keseya. Mianowicie,

22 października 2014r. obejrzeliśmy film „Babel” w reżyserii Alejandro Gonzáleza Iñárritu. Na pustyni dwóch marokańskich chłopców pilnuje należącego do ich rodziny stada kozłów. Postanawiają wypróbować należącą do nich broń. Wystrzelona kula nieoczekiwanie sprowokuje niekontrolowaną lawinę zdarzeń. W jednej chwili zderzają się ze sobą losy czterech rodzin, zamieszkujących trzy odmienne kontynenty: amerykańskiego małżeństwa na wakacjach, głuchej i zbuntowanej japońskiej nastolatki oraz meksykańskiej niańki, bez zezwolenia przemycającej parę amerykańskich dzieci za granicę. Żadna z tych osób nigdy się nie spotka, pomimo więzi, która ich niespodziewanie połączy. Myślę, że najlepiej będzie przytoczyć słowa reżysera, aby zinterpretować metaforyczny tytuł tego wspaniałego obrazu filmowego: Mówiąc Babel myślimy o wieży, którą zbudowali ludzie, pragnąc osiągnąć granice niebios i zrównać się z bogami. I wówczas Bóg w gniewie poplątał im języki. Z tego powodu mówimy w tak odmienny sposób. Według mnie nie na tym polega problem. Językowe granice można przełamać bardzo łatwo. Problem stanowią idee i uprzedzenia, które oddzielają nas od siebie nawzajem. O tym opowiada mój film. Chciałem, żeby mówił w tym samym czasie o tym, co nas dzieli i o tym, co nas łączy. Uważam, że to jest kluczowy element. Co sprawia, że mimo dzielących nas różnic jesteśmy mieszkańcami tego samego świata? W swoim filmie chciałem przede wszystkim uwypuklić łączące nas podobieństwa i mam nadzieję, że mój film dobrze je wyraża.

Do zobaczenia za miesiąc
Maja Janus